MetalMusic.pl

Nowy portal o muzyce metalowej - recenzje płyt, relacje z koncertów, słów pare o sprzęcie muzycznym i wiele innych!

Temple of the Fuzz Witch – recenzja

Na wstępie zaznaczę, że nie jest to recenzja zespołu, a albumu który po prostu nosi taki sam tytuł jak nazwa składu – „Temple of the Fuzz Witch„. Powtarzanie tej frazy w nagłówku mogłoby go niepotrzebnie rozciągnąć do granic wytrzymałości, także to taki celowy zabieg.

Wprawdzie na oficjalnym bandcampie zespołu, możemy znaleźć info że jest to doom, sludge, stoner – ja bym jednak celował tylko w „doom metal„, zarówno jeśli chodzi o warstwę muzyczną jak i wizualną albumu „Temple of the Fuzz Witch„. Brzmienie jest ciemne, okładka jest ciemna, nawet szablon bandcampu jest ciemny.

Na płycie znajdziemy 7 utworów pełnych – a jakże – mroku i fuzza. Przy pierwszym utworze miałem wrażenie że skład z Detroit jest jakoś spokrewniony z Monolord. Brzmienie gitar bardzo zbliżone, jednak trochę mniej siarczyste, klimat równe psychodeliczny i ciężki, początkowo wokale też jakby znajome. Na szczęście przy drugim utworze zaczynają pojawiać się pewne różnice definiujące charakter albumu.

Śpiew jest o wiele czystszy, bez grubej warstwy efektów, mniej przytłumiony, bardziej słyszalny, acz równie melodyjny co w Monolord. Gitary wprawdzie brzmieniowo są bliżone, jednak riffy nie są aż tak pogmatwane. Groove jest o wiele prostszy, jednak dalej sprzyja rytmicznemu kiwaniu głowy.

Mam wrażenie, że wszystkie słowa nazwie zespołu oraz albumu są kluczami do zdefiniowania brzmienia granego przez ekipę z Detroit.

  • Temple – pasuje do bogatych pogłosów na wokalach oraz stylu śpiewu charakterystycznego dla – powiedziałbym – rytualnych modłów.
  • Fuzz – no w końcu mówi o muzyce w gatunku doom, fuzz to standard, fuzz jest wszędzie (no prawie)
  • Witch – pasuje do mrocznego, rytualnego klimatu albumu.

Ogólnie album warty uwagi, szczególnie dla tych którzy lubią pochłaniać nowe produkcje i ciągle im mało. Jedyny mankament który trochę mi przeszkadza, to niektóre utwory są moim zdaniem niepotrzebnie przeciągnięte co wraz z wolnym tempem sprzyja monotonii – ale to chyba element tego gatunku muzycznego.

WERDYKT

jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka nie ma gwiazdki nie ma gwiazdki

Wyszukiwarka

Projekt i realizacja - Jacek Korzemski - Copyright © 2019

Notice: ob_end_flush(): failed to send buffer of zlib output compression (0) in /home/jkstoner/public_html/wp-includes/functions.php on line 4755