Kolejny ciekawy zespół z Francji – a trzeba przyznać, że ten kraj ma w ostatnich latach świetną passę jeśli chodzi o stonera i psychodelię. Mars Red Sky, Djiin, Appalooza – to tylko kilka nazw, które warto kojarzyć.
MYAR wpisuje się w ten nurt, choć ma własny charakter. „Bleak Mountains” to album nagrany na żywo, głośno i bez kompromisów. Gitary przesterowane na maksa, hipnotyczne rytmy i ciężkie psychodeliczne krajobrazy, w których napięcie powoli narasta, żeby w końcu zawalić się w chaos.
Dla fanów doomu, heavy psychu i surowej intensywności dźwięku.