MetalMusic.pl

Nowy portal o muzyce metalowej - recenzje płyt, relacje z koncertów, słów pare o sprzęcie muzycznym i wiele innych!

Limp Bizkit – Chocolate starfish and the hot dog flavored water – recenzja

Słowem wstępu

Limp Bizkit – zespół nu metalowy / rapcore’owy, powstały w 1994, wypromowany częściowo przez zespół KoRn trafił swoim klimatem centralnie w niszę. W czasach gdy skejci jeździli na deskach i słuchali różnych odmian metalu i punka, Limp Bizkit szturmem wbił się w klimat mieszając ciężkie metalowe riffy z hip-hop’owym wokalem, dodatkowo wzbogaconym o świetnie brzmiący, energetyzujący wrzask.

Chocolate Starfish and the hot dog flavored water – oprócz tego, że album sam w sobie jest świetny, ma dla mnie też pewną wartość sentymentalną. Uważam ten album za koniec pewnej epoki. Rok 2000 to dla mnie punkt graniczny, gdy pewne gatunki muzyczne się skończyły. Gdzieniegdzie, przez następne lata czołgały się gdzieś jeszcze rapcore’owe niedobitki, ale nikt już tak świetnie jak Limp Bizkit nie połączył tych gatunków.

Do dzisiaj miewam takie chwile gdy rozpaczliwie szukam dobrego współczesnego rapcore’u, ale nigdy nie udało mi się znaleźć czegoś naprawdę dobrego.

Oczywiście, po 11 latach od wydania Chocolate starfish and the hot dog flavored water, Limp Bizkit powróciło ze świetną płytą Gold Cobra, ale o niej, być może napiszę kiedy indziej.

Recenzja właściwa

Chocolate starfish and the hot dog flavored water zaczyna się bardzo klimatycznym intrem z modulowanym głosem a potem jest już tylko lepiej. Od pierwszego „pełnego” utworu, zatytułowanego „Hot Dog” rozpoczyna się impreza pełną gębą. Świetne flow, ciężkie, nietuzinkowe riffy, piękne czyste partie pełne pogłosów – majstersztyk.

Mało kto patrzy pewnie na tak luzacki skład jak na grupę naprawdę utalentowanych muzyków – a szkoda. Fred Durst posiada naprawdę przyjemne flow i głos operujący raczej w wysokich tonacjach, a mimo to świetnie zgrywający się z resztą podkładu muzycznego.

Wes Borland może nie jest wirtuozem na miarę Santany, bo nie śmiga solówek w siedmiu skalach na raz, ale posiada inny unikatowy talent – tworzy genialne riffy. I te riffy są wyjątkowe. Daleko im do typowych metalowych rąbanek, często posiadają bardzo bujający rytm, dużo flażoletów (tych takich pisków) przesuniętych rytmicznie, a to wszystko sprawia, że jego styl jest nie do podrobienia.

John Otto – perkusista – również potrafi zdziałać cuda. Jego potężne bicia perkusyjne opierające się na bardzo hip-hopowych wzorcach wzbogacone są licznymi blachami, przez co całość brzmi potężnie i nie nudzi się, nawet jeśli przez cały czas skupiamy się tylko na perkusji. Dodatkowo, mam wrażenie że każde uderzenie jest przemyślane i dopasowane tak, aby zgrało się z resztą instrumentów.

Sam Rivers pięknie to wszystko dopełnia swoimi partiami basowymi – i jeśli ktoś myśli że „hip – hopowe granie to prosta sprawa”, niech spróbuje ogarnąć kilka partii basowych Sama Riversa. Gwarantuje, że zamiast prostych utworów do nauki, uzyskacie naprawdę zaawansowane ćwiczenia dla basistów. A co najlepsze – gdy słuchamy omawianej płyty – nie czujemy żeby to było jakieś skomplikowane. Partie basowe po prostu płyną razem z resztą muzyki.

A to nie koniec, bo do tego dochodzi DJ Lethal – po co komu solówki w rapcore, skoro o wiele lepiej sprawdzą się skrecze z prawdziwego zdarzenia!

Gdy tego nam było, na Chocolate starfish and the hot dog flavored water usłyszymy także gościnne występy Xzibit’a, Scott’a Weiland’a, a w remiksie kultowego utworu Rollin' – nawet DMX, Method Mana oraz Redmana.

To wszystko tworzy wybuchową mieszankę. Jest to jeden z tych albumów które moim zdaniem zmieniły historię muzyki – i niestety w tym temacie, od wielu lat nic nie zapowiada aby coś miało się zmienić. Nie pozostaje nam nic innego jak w kółko puszczać od nowa Chocolate starfish and the hot dog flavored przy każdej imprezowej okazji.

WERDYKT

jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka

Wyszukiwarka

Projekt i realizacja - Jacek Korzemski - Copyright © 2019

Notice: ob_end_flush(): failed to send buffer of zlib output compression (0) in /home/jkstoner/public_html/wp-includes/functions.php on line 4755