Cytując opis z kanału Rock Freaks [official]:
Pochodzące z Celje w Słowenii, agresywne trio szukające inspiracji w Palm Springs i Seattle, ale potrafiące też wyrwać się ze swoich post punkowych korzeni. Gatunkowe korzenie członków i ich własna produkcja nadają zespołowi unikalne, mrożące krew w żyłach brzmienie.
Ja bym od siebie dodał, że to całkiem dobrze ułożony riff rock z pomysłami na to, jak nie być monotonnym i zadbać o dynamikę. Miejscami nutki delikatnie wybrzmiewające jak próby Marylina Mansona w blues’a, innym razem klasyczne Amerykańskie brzmienie rocka, a jeszcze kiedy indziej refreny śpiewane chórem przywodzące na myśl klasykę Polskiego punk rocka.
Czy mrożące krew żyłach brzmienie jak to piszą na kanale Rock Freaks [official]? No nie powiedziałbym – nie wiem, może to kwestia utraty sensu w tłumaczeniu. Ja bym raczej powiedział, że to bardzo gorący rock, do którego chce się tańczyć. Burbon, cygaro i gorące kobiety. Tudzież przystojni panowie dla kobiet z Burbonem i cygarem, bo czemu nie.