MetalMusic.pl

Nowy portal o muzyce metalowej - recenzje płyt, relacje z koncertów, słów pare o sprzęcie muzycznym i wiele innych!

Holy Mushroom – Moon – recenzja

Moon” to najnowszy album Hiszpańskiego składu Holy Mushroom, wydany w 2018 roku. Na oficjalnym Bandcampie zespołu możemy przeczytać, że trio zajmuje się psychodelic rockiem i po przesłuchaniu albumu Moon nawet nie spróbuję się sprzeciwiać.

Szczerze mówiąc – Hiszpańskie Trio – Holy Mushroom – mogłoby występować w słownikach przy definicji psychodelic rock’a.

Pierwszy utwór, „La Caverna” już na wstępie prezentuje nam wirtuozerski wachlarz umiejętności muzyków. Klimatyczny wstęp budujący napięcie, zmiany tempa, natchnione eksplozje melodii z syntezatorów – cóż to za emocjonalna podróż przez dźwięki!

Zaraz po ostrej, psychodelicznej jeździe bez trzymanki, trafiamy na utwór „Birdwax Blues” – i już wiemy, po samej nazwie dokąd dojechaliśmy. Muzyczny wicher ustał, pojawiło się bluesowe (a jakże) zacięcie i lekko ochrypły, pływający wokal. Wszystko to uzupełnione pianinem biegającym po skali i basem plumkającym złożone melodie w tle. Oczywiście, ta błogość była konieczna by złapać oddech zanim znów wyruszymy w świat gitarowych solówek.

Duży plus dla Hiszpanów za niezwykłą spójność ich nagrań – przez trans w jaki jest w stanie mnie wprowadzić ich muzyka, nie zauważyłem nawet że rozpoczyna się trzeci utwór „The Preacher„. Dopiero przewijając do końca poprzedniej piosenki i skupiając na każdej nutce, jestem w stanie wyczuć kiedy zmienia się utwór. Najzabawniejsze jest to – że ta przerwa między utwarami jest ewidentnie słyszalna, następuje kilkusekundowa przerwa, zmienia się brzmienie gitary – no jak byk to już następny track! Chyba – tak mi się wydaje – że Holy Mushroom opanował sekretną technikę przekładania efektów psychodelicznych, tytułowych grzybków na słuchacza za pośrednictwem muzyki.

Zbliżamy się powoli do końca naszej podróży, bo oto przed nami „Éufrates” – przedostatni utwór na setliście, a w nim – seria wzlotów i spadków tempa, wzrost i spadek silnych emocji, niezliczone natchnione solówki gitarowe i klawiszowe przeplecione z prostymi, acz nie zawsze oczywistymi riffami, a to wszystko przyrawione wręcz rock’n’roll-owymi wstawkami.

Ostatni utwór, o wiele mówiącym tytule „Grand Finale in The Blind Desert” zabiera nas na pustynie czerwonej planety. Utwór instrumentaly, bez żadnego, nawet wyszeptanego słowa, a mówiący tak wiele – wystarczy zmaknąć oczy, aby zobaczyć co autorzy mieli na myśli tworząc ten kawałek Hiszpańskiej kultury.

Podsumowanie

Jedyny mankament jaki napotkałem przy słuchaniu „Moon” – to – choć trudno w to uwierzyć – monotonia w solówkach. Owszem, są świetne, pełno w nich emocji, ale mam wrażenie że zawsze zaczynają się od tego samego dźwięku i charakterystycznego podciągnięcia. Teraz, gdy słucham tego albumu w celu przypomnienia do recenzji, odruchowo upewniam się że płyta się nie zacięła i nie przeskoczyła to poprzedniego utworu gdy zaczynają się niektóre solówki.

A może tak miało być? Może te podciągnięcia to takie spoiwo które ma trzymać wszystko w konwencji jednej konkretnej podróży? Możliwe – mi jednak osobiście to lekko zgrzytało, dlatego muszę zabrać Hiszpanom dwa pentagramy z oceny.

Mimo wszystko, mam nadzieję że zachęciłem chociaż jedną osobę do zapoznania się z Hiszpańskim składem.

Holy Mushroom - moon

WERDYKT

jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka nie ma gwiazdki nie ma gwiazdki

Wyszukiwarka

Projekt i realizacja - Jacek Korzemski - Copyright © 2019

Notice: ob_end_flush(): failed to send buffer of zlib output compression (0) in /home/jkstoner/public_html/wp-includes/functions.php on line 4755