Dziesiąty album studyjny norweskiego giganta Dimmu Borgir, wydany 22 maja 2026 roku nakładem Nuclear Blast. „Grand Serpent Rising” przerywa ośmioletnią ciszę wydawniczą i otwiera nowy rozdział w historii grupy, będąc jednocześnie pierwszym materiałem po odejściu Galdera w 2024 roku.
Ciężar kompozycyjny spoczął na barkach duetu Shagrath i Silenoz, a za perkusją ponownie stanął Daray. Za produkcję i miksy odpowiada Fredrik Nordström ze szwedzkiego Studio Fredman, co przełożyło się na brzmienie krystalicznie czyste, potężne i selektywne – takie, które pozwala wybrzmieć orkiestracjom, nie dusząc przy tym ciężkich, metalowych riffów.
Muzycznie zespół odchodzi od przeładowanej formy znanej z „Eonian”, uderzając w stronę bardziej zbalansowanego symfonicznego black metalu. To potężne, blisko 70-minutowe wydawnictwo, które odwołuje się do ducha zespołu z lat 2000., ale z dużą dozą dojrzałości. Obok ekstremalnej brutalności i epickich melodii, pojawiają się tu wątki nordyckiego folku, gotyckie pasażę, a nawet fragmenty czysto akustyczne. Co ciekawe, po wielu latach zespół wrócił do tekstów w języku norweskim w wybranych utworach, co dodaje całości surowszego, mroźnego klimatu.
Tematycznie album kręci się wokół symboliki węża – odrodzenia, zrzucania skóry i alchemicznej transmutacji. Teksty dotykają okultyzmu, konfrontacji z boskością i wielowymiarowej percepcji rzeczywistości. Oprawa graficzna autorstwa Bartka Rogalewicza idealnie dopełnia ten hermetyczny, mroczny koncept.
„Grand Serpent Rising” to ambitny powrót, który skutecznie łączy filmową atmosferę z blackmetalowym dziedzictwem formacji. To płyta różnorodna, momentami przytłaczająca swoim rozmachem, ale o wiele bardziej organiczna niż poprzednie dokonania. Pozycja obowiązkowa dla fanów epickiego grania, którzy cenią balans między chaosem a symfonią.