MetalMusic.pl

Nowy portal o muzyce metalowej - recenzje płyt, relacje z koncertów, słów pare o sprzęcie muzycznym i wiele innych!

Arch Enemy – Covered in Blood – recenzja

Arch Enemy zawsze uważałem za spoko zespół – świata nie zmienia, ale gra dobrze, a kobieta na wokalu operująca growlem na najwyższym poziomie dla nie jednej fanki metalu jest wzorem. Dlatego też jestem trochę rozczarowany ich najnowszą produkcją „Covered in Blood” – na pewno bardzo podoba mi się gra słowna jak została tutaj zastosowana, ale cała reszta wydaje mi się zrealizowana bardzo leniwie.

W prawdzie jest to kompilacja 24 coverów zrealizowanych w czasie trwania kariery zespołu Arch Enemy, więc ciężko traktować ją jako pełny album – z drugiej jednak strony, niedawno recenzowana płyta tygodnia Helloween – „Metal Jukebox” pokazała nam że można wydać album będący kompilacją coverów który jest dobry.

Ciężko jest mi ocenić, czy winę za mój średni odbiór „Covered in Blood” ponosi zły dobór utworów do coverania, czy fakt, że melodic death metal ma pewien swój schemat w który ciężko wpisać jest twórczość innych artystów. Może po prostu melodic death jest za mało elastyczny?

Do „Covered in Blood” podchodziłem ze 3 razy, za każdym razem odpalając sobie kolejne utwory i szczerze mówiąc, album bardzo szybko mnie nudził. Z jednej strony, próba wiernego trzymania się układu oryginalnych utworów sprawia, że utwory są za krótkie, a co za tym idzie, wokalu jest za dużo i ciężko złapać flow. Z drugiej strony – wiele oryginalnych utworów z tej setlisty opiera się na dynamice, która w przypadku melodic death jest bardzo spłaszczona, przez co utwory wydają się po prostu nudne. Do tego dochodzi fakt, że wiele oryginalnych utworów posiadało bardzo proste riffy, przez co w wykonaniu Arch Enemy brzmią jak growlowany punk.

Niektóre utwory metalowe w oryginalne wydają się wręcz łatwe do coverowania w innym metalowym stylu, jednak takie np.:
Symphony Of Destruction” (oryg. Megadeth) wypada w tej kompilacji na prawdę słabo.

Miłym zaskoczeniem natomiast jest „Aces High” (oryg. Iron Maiden) – choć w oryginale utwór o wiele łagodniejszy niż w wykonaniu Arch Enemy, tak obydwie wersje są bardzo przyjemne do słuchania.

Po zapoznaniu się z „Covered in Blood” mam takie przemyślenie, że nie każdy zespół nadaje się do coverów – niektórym lepiej wychodzi tworzenie własnych kompozycji. I do takich zespołów na pewno zalicza się Arch Enemy.

WERDYKT

jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka nie ma gwiazdki nie ma gwiazdki nie ma gwiazdki nie ma gwiazdki nie ma gwiazdki

Wyszukiwarka

Projekt i realizacja - Jacek Korzemski - Copyright © 2019

Notice: ob_end_flush(): failed to send buffer of zlib output compression (0) in /home/jkstoner/public_html/wp-includes/functions.php on line 4755