Kiedyś machnąłem taki luźny artykuł „Złe czasy na podbój sceny metalowej” i czasem tak sobie myślę… Wtedy to było łatwo, teraz to dopiero jest masakra. Bo do masy zespołów które próbują się przebić dochodzi masa syfu wygenerowanego przez AI, który nie jest dostatecznie widocznie oznaczony, że jest sztuczny.
Do tego dochodzi coraz gorsze działanie wyszukiwarek wszędzie. Nie wiem czy to przez algorytmy coraz bardziej nastawione na pompowanie tego co już jest popularne, czy celowe omijanie niszowych treści, czy po prostu ilość danych w bazach osiągnęła takie rozmiary, że precyzyjne działanie wyszukiwarek przestaje być możliwe. Tak czy siak, aby się do czegoś niszowego i fajnego dokopać, trzeba spędzić coraz więcej czasu.
No i jestem ja, próbujący tutaj pisać coś fajnego o czymś fajnym. Uważam, że kolejne recencje najgłośniejszych wydawnictw w tym serwisie nie mają za bardzo sensu – wszyscy o nich słyszeli, wszyscy o nich piszą. Więc szukam. A że to moje hobby, to jak znajdę coś fajnego, to nie zawsze mam czas o tym napisać. Dlatego szybka zajawka co jest teraz na głośnikach i o czym możliwe, że napiszę niedługo – taki mały sygnał, że coś znalazłem, coś co uważam za całkiem spoko i uważam że warto się z tym zapoznać. Także niechronologiczna lista treści które być może się pojawią niedługo:
- Spiral Guru – Void, recenzja
- Appalooza – The Emperor Of Loss, tutaj chyba szykuje się trochę większy „przegląd zespołu”, bo to już któryś album z kolei który mi przypadł do gustu od nich
- Miscellen – Silver Tongued Psychodrome, ciekawe, pewnie będzie zwykła recenzja
- The Big Rip – Olympus Mons, recenzja
- KEYS OF HENOCH – Draconian Death Magick EP, to jest bardzo ciekawy przypadek. Bo chciałbym napisać coś więcej w kontekście tego zespołu, może jakieś zestawienie zespołów i motywów okultystycznych, może coś innego. Duży temat, ale wydaje mi się, że chciałbym go zrealizować.