Mother Bear – Orm 2

Drugi album niemieckiego Mother Bear, wydany po trzech latach od debiutu „Zamonian Occultism”. Zespół wziął sobie do serca własne hasło „Slow music for slow minds” i bez pośpiechu przygotował następcę, który zamiast odcinać się od literackich inspiracji, jeszcze głębiej wchodzi w mroczny świat powieści Waltera Moersa.

Muzycznie „Orm 2” to materiał cięższy, wolniejszy i bardziej doomowy niż cokolwiek, co zespół zaprezentował do tej pory. Brzmieniowo Mother Bear mocno skręca w stronę stoner-doomowej sceny, budząc wyraźne skojarzenia z Windhand czy Electric Wizard. Wyjątkiem jest tu jedynie „Muggroom Caravan” – utwór szybszy, utrzymany w brudnej, sludge’owej stylistyce.

Tematycznie płyta pozostaje wierna korzeniom, eksplorując mrok i izolację: od historii Króla Cieni w „Homunkoloss”, przez wyobcowanie w „Inazea”, aż po krwawą opowieść w „Kometenwein”. Atmosfera jest gęsta i duszna, co dodatkowo podkreśla produkcja Arna Augustina (DRENS), który ponownie zadbał o nagrania i miks. Ciekawym akcentem jest gościnny udział folkowej artystki Allysen Callery z Rhode Island, której partia mówiona w „Nachtigalloskop” dodaje całości dodatkowego, niepokojącego klimatu.

„Orm 2” to konsekwentna kontynuacja drogi zespołu – jeszcze bardziej osadzona w bagnie wolnych riffów i literackiego okultyzmu. Solidna propozycja dla fanów stoner doomu, którzy lubią, gdy muzyka toczy się powoli, a za tekstami stoi konkretna, mroczna mitologia.