MetalMusic.pl

Nowy portal o muzyce metalowej - recenzje płyt, relacje z koncertów, słów pare o sprzęcie muzycznym i wiele innych!

Strider / Godbud – Them Doomed Roads (split)

O tym że bardzo lubię stonerowe splity mogliście już przeczytać przy naszym rodzimym splicie Dopelord x Weedpecker x Major Kong x Spaceslug. Dzisiaj bierzemy się za splita Tureckiego! Tak tak, Turcja też może się pochwalić świetną metalową muzyką. Już nawet kiedyś recenzowałem album od Godbud i z tego co pamiętam – przede wszystkim była to muzyka ciekawa.

Strider możliwe że obił mi się parę razy o uszy, jednak nigdy się nie zagłębiałem w twórczość grupy, aż do tego splita. I muszę przyznać, że chyba w wolnej chwili nadrobię ich twórczość, bo choć nie jest to rewolucja w świecie stonera, tak musze przyznać że jest to na prawdę dobry, acz sztampowy kawał muzyki. Jestem osobą która wręcz lubi tagi typu „generic stoner” – dlatego też z przyjemnością mi się słuchało pierwszej części splita.

Muzyka nie za szybka, nie za dynamiczna, odpowiednio ciężka, wokale choć w większości na jedną nutę, tak przypominają brzmieniowo wokal Sleep‚a w wersji na żywo – więc jak najbardziej na plus.


Mimo wszystko, to druga część albumu przypadła mi bardziej do gustu. Od pierwszego momentu czuć, że na scenę wchodzi Godbud. Gitary nieco jaśniejsze, z charakterystycznym dla Godbud stylem melodii. Perkusja ciekawa, acz nie za mocna, nie wybija z transu. No i wokal – ach wokal… Bardzo specyficzny, mentalny, niczym balsam dla duszy pomimo swojej mrocznej natury.

Same utwory, może i można opisać jako „generic stoner„, ale mają swój charakter, coś takiego, czego nie da się łatwo skopiować. Bardzo krótkie, rock’n’roll’owe wstawki gitarowe, połączone z ciężkimi riffami. Ciężko mi to opisać, ale tutaj ewidentnie ciężkość płynie z doboru nut, a nie z samego brzmienia – fuzz umiarkowany, zachowana czystość brzmienia.

Coś czego się nie spodziewałem, a co nie do końca przypadło mi do gustu, to znajdujące się w utworze „Atomsmith” nagłe przyspieszenia trwają od jednego do dwóch taktów. Nadaje to trochę progresywnego sznytu, jednak mam wrażenie że jest to trochę wymuszone. Na szczęście, nie jest to aż tak dużą ujmą na całości odbioru. Możliwe że to tylko kwestia kompozyji, bo drugi kawałek, choć niezwykle długi, to ładnie splatający się w całość.


Myślę że ocena 7/10 jest tutaj bardzo odpowiednia – dobra muzyka, bez rewolucjii, ale z charakterem,

WERDYKT

jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka nie ma gwiazdki nie ma gwiazdki nie ma gwiazdki

Wyszukiwarka

Ostatnio nadesłane

Recenzje płyt nadesłanych przez czytelników MetalMusic.pl

Projekt i realizacja - Jacek Korzemski - Copyright © 2019