MetalMusic.pl

Nowy portal o muzyce metalowej - recenzje płyt, relacje z koncertów, słów pare o sprzęcie muzycznym i wiele innych!

Nocny Kochanek – Randka w ciemno – recenzja

Od dłuższego czasu przymierzam się do napisania artykułu na temat „Co się stało z Polskim metalem”. Odzywa się we mnie rozczeniowa postawa, bo chciałbym aby popularne było to, co mi się podoba – czyli dobrze zrealizowany muzycznie metal z Polskim wokalem, z tekstami na poważnie. I w zasadzie jesteśmy blisko realizacji tego celu, pojawia się metal, świetnie zrealizowany, no, jedynie z jednym mankamentem. Teksty robione dla tak zwanej beki.

Potrafię zrozumieć fenonem „Nocnego Kochanka” i jego popularności. Ci którzy lubią metal, siegają po ich album, bo lubią metal, a Ci którzy nie lubią metalu, siegają po ich album bo śmieszne teksty są. A ja stoję gdzieś pomiędzy, bo lubię metal, ale nie lubię śmiesznych tekstów który w kółko dotyczą tego samego.

A nawet jeśli już przykmnę oczy na teksty, zaakceptuję Nocnego Kochanka jako „humorcore” to i tak wdziera się monotonia w tych tekstach. Przeanalizujmy sobie tematykę utworów na albumie Randka w Ciemno:

  • Randka w ciemno – seks
  • Dr O.Ngal – seks
  • Al Dente – seks
  • Pijany mistrz – alkohol
  • Koń na białym rycerzu – seks
  • Tirowiec – seks i alkohol
  • Andrzela – seks
  • Czarna czerń – satyra na temat fanów black metalu
  • Wódzitsu – alkohol
  • Siłacze – satyra o siłowni (i seks)
  • Mistrz przerósł ucznia – seks

Nie wiem jak Wam, ale mi tutaj brakuje trochę różnorodności. Sama koncepcja zabawnych tekstów jeszcze by uszła, gdyby same teksty były bardziej zróżnicowane i poruszały różne tematy, tak jak np.: robi to Amerykański zespół „Psychostick” który otwarcie identyfikuje się jako właśnie humorcore.

Po pierwszych kilku przesłuchaniach, wyceniłem ten album na cztery pentagramy, ale już przy kolejnym podejściu, gdy teksty przestały śmieszyć, zaczęły wręcz być niesmaczne co utrudnia mi odbiór… Ubolewam nad tym i to bardzo, bo muzycznie Nocny Kochanek jest jednym z najlepszych Polskich zespołów metalowych które mają odwagę śpiewać po Polsku.

Niestety nie jestem w stanie potraktować poważnie zespołu który sam siebie nie traktuje poważnie – gdy na albumie dostajemy 11 utworów z czego 6 jest tylko o seksie, a pozostałe są o zabarwieniu seksualnym to przy obcowaniu z takim albumem bardzo szybko czuję się zmęczony.

Rozumiem że jest to podejście stricte margetingowe – skoro uprzednia twórczość na temat seksu sprzedała się najlepiej, to znaczy że trzeba w to iść a będzie popularność.

Ja wiem, że pewnie brzmię jak „troo metalowiec” który pragnie tylko hejtować pozerów i czcić hardkorowo poważne kapele, ale nic na to nie poradzę. Nie umiem się wyzbyć roszczeń względem Polskiej sceny metalowej która zatraciła gdzieś swój potencjał kulturalny i stała się rozrywką masową. Tak samo jak kabaret zrodził z teatru, tak Nocny Kochanek jest kabaretem sceny metalowej.

Muzycznie 10/10, tekstowo 0/10, średnia 5. Minus 1 za wałkowanie gimnazjalnego humoru. Tyle.

WERDYKT

jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka nie ma gwiazdki nie ma gwiazdki nie ma gwiazdki nie ma gwiazdki nie ma gwiazdki nie ma gwiazdki

Wyszukiwarka

Projekt i realizacja - Jacek Korzemski - Copyright © 2019