MetalMusic.pl

Nowy portal o muzyce metalowej - recenzje płyt, relacje z koncertów, słów pare o sprzęcie muzycznym i wiele innych!

Monstrum – VIII dzień tygodnia – Recenzja

Wstęp

Nastał poniedziałek – gdyby nie pewne ograniczenia rządzące wszechświatem, to dzisiaj byłby VIII Dzień Tygodnia. A w dodatku, ostatnia płyta tygodnia nosiła taki właśnie tytuł. Wszystko się pięknie układa aby zrecenzować ten piękny kawałek polskiej muzyki metalowej.

Zespół Monstrum powstał w 1994 roku w Rzeszowie, także już dosyć dawno temu, natomiast album „VIII Dzień Tygodnia” wydany został w 2007 roku, czyli jedynie 12 lat temu. Dziwię się zatem, że mało kto kojarzy tę kapelę, a tym bardziej tego albumu, który według mnie jest „Polskim Arcydziełem” jakich mało.

Tym bardziej zastanawia fakt, że nawet słuchacze Antyradia zdaje się zapomnieli o polskim Monstrum – pomimo tego iż kiedyś utwór „Wolności smak” był dosyć często puszczany na antenie. Dlatego jeśli tu trafiłeś przez przypadek – to już wiesz co masz zrobić – zapoznać się z twórczością zespołu Monstrum i pokochać ich całym sercem z metalu, bo na to właśnie zasługują!

Recenzja właściwa

Album „VIII Dzień Tygodnia” otwiera utwór „Monstrum” – pełen niesamowitych solówek gitarowych, melodii i potężnego wokalu. Biorąc pod uwagę, że niedawno recenzowałem ostatnią płytę Nocnego Kochanka – tak teraz piękny polski tekst, pełen głębi jest niczym balsam na rany. Kapela z Rzeszowa udowadnia że można napisać tekst, który nie jest śmieszny, ma klimat i w dodatku jest w języku polskim i nie brzmi jakoś dziwnie. Majstersztyk.

Zaraz po „Monstrum” – pojawiają się „Słowa” – puste, rzucane na wiatr. Kurcze, jakie to jest dobre. Mocna perkusja, pięknie poprzelatane proste riffy z melodyjnymi wstawkami w harmonii. W refrenach perkusja świetnie akcentuje bicia gitarowe. Tekst znowu – może już nie taki „fantastyczny” jak w poprzednim utworze, ale głęboki, przyjemny, zaśpiewany potężnym, czystym głosem. Majstersztyk.

Chwilę później, zwalniamy tempo, bo oto pojawia się „Krzyż” – ballada o melancholijnym klimacie, zawierająca przeplotkę czystych, akustycznych gitar, z mocnym uderzeniem tych elektrycznych podbitych perkusją. Tekst po raz kolejny głęboki, dobry. Majstersztyk.

I w zasadzie, mógłbym tak o każdym następnym utworze. Wszystkie utwory na albumie mają w sobie to coś, Wszystkie mają bogastwo gitarowych melodii, power perkusji, potęgę wokalu, genialny tekst.

Próbuję teraz odnaleźć inny polski album który uważałbym za godnego przeciwnika dla „VIII Dzień Tygodnia” – i niestety nie mogę znaleźć. Najbliżej byłby pewnie któryś z albumów Turbo, np.: „Kawaleria Szatana” albo „Smak Ciszy„, ale nie mają tego czegoś, co ma Monstrum – powiew świeżości w kontekście jakości wykonania. Na albumach zespołu Turbo, czuć że te albumy są stare – i o ile mam dla tego zespołu masę szacunku i uznania za to co zrobili dla polskiej sceny metalowej, tak jeśli chodzi o przyjemność słuchania – to Monstrum wygrywa świetnym mixem i masterem albumu. Wszystko brzmi na nim tak jak powinno, nic nie ginie, wszystko równo, wszystko przyjemnie, wszystkiego jest pełno. Zasłużona 10tka dla poslkiego potworwa!

WERDYKT

jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka

Wyszukiwarka

Projekt i realizacja - Jacek Korzemski - Copyright © 2019