MetalMusic.pl

Nowy portal o muzyce metalowej - recenzje płyt, relacje z koncertów, słów pare o sprzęcie muzycznym i wiele innych!

Leash Eye – Blues, Brawls & Beverages – recenzja

Zespół Leach Eye istnieje na scenie rockowej już jakiś czas – konkretnie od 1996, zatem można powiedzieć, że właśnie leci im pechowy, 13 rok kariery. Na szczęście ekipa z Polski chyba nie jest zbyt przesądna, bo wydany w tym roku właśnie „Blues, Brawls & Beverages” jest naprawdę dobry.

Coś w tym jest – tylko nie wiem co…

Powyższy nagłówek całkiem dobrze oddaje moje odczucia. Z punktu widzenia świadomego – widzę, że zespół ma pewnie zacięcie które w 90% przypadków mnie drażni i do mnie nie przemawia, ale tutaj to wszystko dobrze brzmi i sam się sobie dziwie że tak przyjemnie mi to wchodzi.

Zazwyczaj drażni mnie typowo bluesowy, wysoko miauczący wokal – tutaj mam wrażenie że właśnie taki jest, ale ze względu na minimalne różnice w paśmie częstotliwości głosu wokalisty, wydaje mi się że dobrze to brzmi i nie kłuje w uszy. To chyba pierwszy przypadek od dawna, gdy słuchanie takiego wokalu sprawia mi przyjemność.

Typowe brzmienie syntezathora udającego organy w połączeniu z fuzowatym basem i pełnej solówek sferze gitarowej zazwyczaj mi przeszkadza bo wprowadza masę chaosu do brzmienia. Tutaj mam wrażenie, że jest dokładnie taki przypadek, ale nie ma chaosu – to po prostu dobrze brzmi.

I tak na prawdę jedyne co mi przeszkadza, to miejscami trochę za szybki wokal, szczególnie w utworze „Moonshine Pioneers” mamy doczynienia niemalże z rapem próbującym być bluesem. Fajnie że ktoś spróbował pomieszać te gatunku, dobrze że na tej płycie nie ma tego aż tak wiele, bo nie wypada to jakoś cudnie.

Ale ważne że jest mimo wszystko!

Biorąc jednak pod uwagtę całość – to niczego tu nie brakuje. Każdy instrument ma dla siebie miejsce, każdy z muzyków wie co robi, wszystko ze sobą współgra. I chociaż w moim odczuciu, na płycie „Blues, Brawls & Beverages” brakuje trochę oryginalności, tak mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że w tym przypadku Leach Eye wyniósł rzemiosło na nowy, wyższy poziom. Aż chciałoby się powiedzieć że „nie ważne na kim się wzorują, na pewno robią to lepiej”.

WERDYKT

jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka nie ma gwiazdki nie ma gwiazdki

Wyszukiwarka

Projekt i realizacja - Jacek Korzemski - Copyright © 2019