MetalMusic.pl

Nowy portal o muzyce metalowej - recenzje płyt, relacje z koncertów, słów pare o sprzęcie muzycznym i wiele innych!

Indestructible Noise Command – Terrible Things – recenzja

Przeglądając ostatnio jeden z kanałów na youtube na którym szukam ciekawych nowości do recenzji trafiłem przypadkowo na album zespołu Indestructible Noise Command pod tytułem „Terrible Things„. Album wydany w 2019 roku, wrzucony w całości na jeden z agregatorów pełnych płyt które zwykle pomagają małym zespołom nabrać rozpędu w swojej karierze i dotrzeć do większej ilości odbiorców.

Jak wielkie zatem musiało być moje zaskoczenie, gdy okazało się że skład Indestructible Noise Command powstał w USA w 1985 roku! Tak tak, to starzy wyjadacze którzy co prawda mieli dosyć długą przerwę w graniu, jednak z takim stażem chyba można ich nazwać weteranami branży thrash metalowej. Cała biografia jest dosyć szczegółowo opisana na oficjalnym fanpage zespołu, dlatego odpuszczę sobie kopiowanie tych treści i skupię się po prostu na recenzji albumu.

Jak już wspominałem, grupa I.N.C. jest na scenie metalowej już od 1985 roku – nic zatem dziwnego że to dobra muzyka. Brzmieniowo – kojarzy mi się ten album z taką mieszanką Overkill oraz Razormaze (o którym już pisałem w artykule o upadku oryginalności, oraz w recenzji ich albumu The True Speed of Steel). Nie jest to oczywiście bezpośrednie skojarzenie, bo I.N.C. ma swój charakter. Riffy są mniej melodyjne niż w Razormaze, i też mniej skomplikowane niż w Overkill, ale nadal mają moc i trzymają typowo thrashowe tempo.

Wokal jest bardzo przyjemny – nie jest to growl, ale typowy dla thrashu krzyk, jednak zrealizowany w bardzo dobrym guście. Mamy tutaj na przemian typowe krzyki i niemalże glam’owe wysokie jęki.

Całość sprawia wrażenie jakby zespół zatrzymał się stylowo w latach 80tych, jednak jakby materiał był zrealizowany na sprzęcie za lat wczesnych dwutysięcznych. Nie mamy tutaj zbyt wiele naleciałości brzmieniowych nowej fali, gitary nie są zbyt perfekcyjnie wyszlifowane, perkusja brzmi żywo – a co za tym idzie, miejscami może i ginie w miksie, ale to wszystko sprawia że album ma bardzo vintage’owy charakter.

Może nie jest to formacja która wywróci scenę metalową do gory nogami, nie jest to też typowe współczesne rzemiosło, ale na pewno jest to album z którym warto się zapoznać. Ma charakter, ma moc i przyjemnie wchodzi, a to chyba w muzyce najważniejsze.

WERDYKT

jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka nie ma gwiazdki nie ma gwiazdki

Wyszukiwarka

Projekt i realizacja - Jacek Korzemski - Copyright © 2019