MetalMusic.pl

Nowy portal o muzyce metalowej - recenzje płyt, relacje z koncertów, słów pare o sprzęcie muzycznym i wiele innych!

Crypt Witch – Bad Trip Exorcism – recenzja

Ogólnie rzecz biorąc, nie przepadam osobiście za instrumentalnym doom/stoner metalem. Głównie dlatego, że uważam to za swego rodzaju chodzenie na łatwiznę. Bardzo łatwo jest popsuć wszystko słabym wokalem, a ciężko w tych czasach o dobry wokal (co pokazuje chociażby 90% nowych kapel). Są jednak pewne wyjątki, które uważam za swego rodzaju świętość: Camel Driver, Belzebong, Major Kong, Green Orbit i pewnie jeszcze ze dwa się jakieś znajdą.

Dzisiaj do tego zacnego grona „dobrych instrumentali” dołącza niemiecka formacja Crypt Witch, a wszystko to dzięki ich pierwszej płycie wydanej w marcu tego roku „Bad Trip Exorcism„.

Jeśli chodzi o sam opis brzmienia, to jest to nie lada wyzwanie – bo z jednej strony, Crypt Witch brzmi jak prawie każdy inny doom metal obracający się w tematyce ziołowej. Z drugiej jednak, próbując wygrzebać z pamięci nazwy zespołów do których mógłbym ich przyrównać, znajduję jedynie pustą przestrzeń.

Dlatego też, chyba mogę bezpiecznie stwierdzić: Crypt Witch pokazuje jak powinien brzmieć doom metal. Z tym że tutaj się aż prosi o jakiś wokal, czysty acz brutalny, taki „in your face” ale z gracją. Solówek za bardzo na „Bad Trip Exorcism” nie znajdziemy. I to dobrze, bo riffy są tak dobre, że aż chce się rzucić w ich wir i płynąć razem z nimi. Jednak, przez brak solówek a zarazem brak wokalu, czuję jakbym płynął do nikąd.

Możliwe że taki był zamysł – no nie ukrywam, ma to swój urok, ale ciągle pozostaje takie wrażenie że „trochę mi mało, chcę więcej„…

WERDYKT

jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka jest gwiazdka nie ma gwiazdki nie ma gwiazdki

Wyszukiwarka

Projekt i realizacja - Jacek Korzemski - Copyright © 2019